Przejdź do głównej zawartości (Press Enter)

Koszty elektrycznego dostawczaka | Toyota Sady

Koszt przejechania 100 km elektrycznym dostawczakiem nie jest stałą liczbą. To widełki w wysokości od kilkunastu do ponad osiemdziesięciu złotych, a różnica zależy wyłącznie od tego, skąd bierzesz energię. Opłacalność napędu elektrycznego nie rozstrzyga się więc przy samym zakupie pojazdu, lecz zależy od infrastruktury ładowania.

Jakie są rzeczywiste koszty użytkowania elektrycznego samochodu dostawczego w firmie?

Koszt przejechania 100 km elektrycznym dostawczakiem nie jest stałą liczbą. To widełki w wysokości od kilkunastu do ponad osiemdziesięciu złotych, a różnica zależy wyłącznie od tego, skąd bierzesz energię. Opłacalność napędu elektrycznego nie rozstrzyga się więc przy samym zakupie pojazdu, lecz zależy od infrastruktury ładowania.

W tym artykule przybliżamy trzy realistyczne scenariusze ładowania floty LCV i pokazujemy, kiedy elektryczny samochód dostawczy jest najkorzystniejszą opcją, a kiedy może okazać się mniej opłacalny.

Poznaj trzy scenariusze kosztu przejechania 100 km

Przeanalizujmy hipotetyczną sytuację, w której firma posiada Toyotę PROACE Electric: samochód jest względnie obciążony i przemieszcza się po mieście i na obwodnicy przy włączonej klimatyzacji. Zużycie energii przy takim profilu jazdy to ok. 25 kWh/100 km – wartość ta posłuży jako liczba bazowa dla kolejnych kalkulacji.

Pierwsza firma ładuje flotę wyłącznie na publicznych szybkich stacjach DC. Stawki ogólnodostępnych operatorów w 2026 r. plasują się w przedziale 1,80–2,80 zł za kWh, a w sieciach premium bez abonamentu dochodzą do 3,15 zł. Przeliczenie na 100 km daje koszt rzędu 45–78 zł – to w praktyce poziom porównywalny z dieslem.

Druga firma postawiła własny wallbox podpięty do sieci na taryfie biznesowej. Po doliczeniu dystrybucji i opłat systemowych efektywny koszt 1 kWh dla MŚP na typowej taryfie biznesowej C11 lub B23 mieści się zazwyczaj w przedziale 0,90–1,30 zł. Sto kilometrów kosztuje wtedy 23–33 zł – różnica względem ładowania publicznego robi się natychmiast widoczna na fakturach.

Trzecia firma uzupełniła wallbox o własną fotowoltaikę z magazynem energii. Po uwzględnieniu amortyzacji instalacji efektywny koszt własnej kilowatogodziny schodzi do 0,40–0,70 zł, a koszt przejechania 100 km mieści się w widełkach 10–18 zł.

Rozpiętość między tymi trzema modelami jest niemal ośmiokrotna. Pojazd, trasa i kierowca nie ulegają zmianie – różnica wynika wyłącznie z architektury energetycznej firmy. To właśnie ona decyduje o ekonomice floty, nie wybór modelu.

Dlaczego korzystanie wyłącznie z publicznych ładowarek ogranicza rentowność floty LCV?

Ładowanie „w trasie" sprawdza się w przypadku pojazdu osobowego, tankowanego raz w tygodniu. Przy flocie LCV z dziennym przebiegiem 150–200 km na auto i tygodniowym wolumenem rzędu 1500 km, model ten nie przynosi oczekiwanych oszczędności. Firma ponosi ukryte koszty obsługi stacji ładowania: marża infrastrukturalna podbija stawkę za kWh ponad ceny detaliczne, czas ładowania kuriera czy serwisanta jest utraconym przychodem, a dostępność stanowiska w godzinach szczytu pozostaje loterią.

W przypadku floty dziesięciu aut, pokonujących po 200 km dziennie, koszty użytkowania elektrycznego dostawczaka opartego wyłącznie na publicznym DC zrównują się z dobrze prowadzonym dieslem i przekreślają cały sens inwestycji w napęd elektryczny.

Na czym polega synergia PV, magazynu energii i wallboxa?

Proces doboru fotowoltaiki dla firm planujących elektryfikację floty różni się od logiki zasilania biura. Punktem wyjścia jest bilans energetyczny pojazdów, nie zużycie biurowca.

Dobór mocy PV pod profil dzienny floty

Pięć aut z przebiegiem 150 km każde zużywa ok. 190 kWh dziennie. Odpowiednikiem jest instalacja 50–70 kWp, pracująca w warunkach istniejącego w Polsce nasłonecznienia. Większe floty wymagają instalacji 80–120 kWp. W branży kurierskiej i serwisowej floty LCV wyjeżdżają wczesnym rankiem, wracają wieczorem. Produkcja paneli ma szczyt w środku dnia, kiedy auta są w trasie.

Magazyn energii – odpowiedź na rytm pracy floty

Magazyn 50–100 kWh przechwytuje produkcję dzienną i oddaje ją wieczorem, kiedy pojazdy wracają na ładowanie. Firmowy wallbox z inteligentnym zarządzaniem mocą rozkłada obciążenie między stanowiska i nadaje priorytet ładowaniu aut wyjeżdżających o świcie. Tak zaprojektowana architektura ładowania samochodu elektrycznego z fotowoltaiki może obniżyć koszt 1 kWh poniżej 0,70 zł.

Jakie są kluczowe wyzwania, o których milczą sprzedawcy?

Pięć wallboxów 22 kW przekłada się na 110 kW jednoczesnego poboru – większość przyłączy MŚP nie jest w stanie zapewnić takiej mocy. Przed inwestycją we flotę EV niezbędna jest analiza infrastruktury energetycznej i związana z nią rozbudowa przyłącza, której procedura może trwać miesiącami.

Drugi czynnik, który trzeba wziąć pod uwagę, to zima. W okresie listopad–marzec rzeczywisty zasięg jest niższy o 20–30% względem WLTP, a planowanie tras oparte na nawykach z floty dieslowej wymaga przeliczenia. Trzeci aspekt to cykl pracy. Auto wyjeżdżające o 5:00 i wracające o 22:00 nie dysponuje oknem na pełne ładowanie z PV. W takich okolicznościach magazyn energii dla floty przestaje być opcją – staje się elementem niezbędnym.

Poznaj PROACE Electric i PROACE City Electric

Zastanawiasz się, jakie auto będzie najlepszym wyborem dla Twojej firmy? Poznaj dwa modele z gamy Toyota Professional, które odpowiadają na większość scenariuszy floty dla MŚP.

Toyota PROACE City Electric to mniejszy z nich. Bateria 50 kWh, zasięg WLTP dochodzący do ok. 330 km, ładowność rzędu 750 kg i wybór między dwiema długościami nadwozia czynią z niego naturalny wybór dla kuriera ostatniej mili oraz instalatora, np. elektryka, hydraulika czy technika serwisowego. W sytuacji, w której dzienny przebieg takiego auta to 120–180 km, dystans ten jest możliwy do przejechania z wyraźnym marginesem nawet zimą, kiedy chłód obniża sprawność ogniw i zwiększa zużycie na ogrzewanie kabiny.

Toyota PROACE Electric idzie krok dalej. Bateria o pojemności 50 lub 75 kWh przekłada się na zasięg WLTP odpowiednio do 224 km i do 350 km, ładowność sięga 1275 kg, a przestrzeń ładunkowa dochodzi do 6,6 m³. To elektryczny van dla firmy serwisowej, branży budowlanej czy cateringu – wszędzie tam, gdzie liczy się większy wolumen ładunku i auto musi unieść narzędzia, materiały albo wyposażenie warsztatu w trasie.

Dołącz do grona zadowolonych posiadaczy floty elektrycznej

Opłacalność elektrycznej floty LCV nie wynika z samego napędu. Jej opłacalność jest wynikiem architektury energetycznej firmy. Bez własnej fotowoltaiki i magazynu energii rachunek jest dyskusyjny, z nimi – trudny do podważenia.

Umów konsultację z doradcą Toyota Professional w salonie Toyota Sady przy ul. Poznańskiej 10. Pomożemy Ci ustalić opłacalność poszczególnych rozwiązań i dobierzemy konfigurację PROACE Electric lub PROACE City Electric pod Twój dzienny cykl pracy – z opcją finansowania w leasingu KINTO One.